W życiu każdego młodego człowieka przychodzi taki moment, że zastanawia się, co by w tym swoim nędznym i marnym życiu zrobić, żeby je trochę ubarwić, i żeby nadać mu jakiś sens. Często wybiera drogę sportowca, jednak nie każdy jest w tym kierunku wybitnie uzdolniony. I tak rozmyślając co by tu zrobić ze swoim życiem na ratunek przychodzi stukanie w drzwi i banda rozjuszonych Kotów, którzy to usilnie zapewniają, że w ich Grupie jest megafajnie i w ogóle można się rozerwać, rozwinąć się i zrobić wiele pozytecznych rzeczy. "Tak, to jest to!", myśli sobie młody człowiek. I w tym momencie podejmuje decyzję, że chce iść na casting. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że będzie musiał robić wiele karkołomnych (żeby nie powiedzieć karygondych) rzeczy, które będzie wymagało od niego Wielce Szacowne Zgromadzenie. Będzie skakał, tańczył, recytował, i tylko po to, że chce aby jego życie nabrało sensu. Nie wie, że jeśli się dostanie czekają go 3 lata nieustannej pracy i ciągłego wkuwania tekstu. Latania po scenie jak ten głupi. I robienia wielu rzeczy, które mu się w pale nie mieszczą. Ale to dopiero po castingu. Po castingu będzie też najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi bo będzie myślał, że dokonał czegoś wielkiego. Ale wielkie rzeczy dopiero przed nim.
Wracając do samego castingu jest to rzecz straszna. Pamiętam jak sam 3 lata temu wszedłem do sali i zobaczyłem dużo ludzi. Nikogo nie znam. Lady CPU na honorowym miejscu, próbująca okiełznać hołotę (nie wiem jak sie pisze xD). "Przedstaw sie" "Pokaż co dla nas przygotowałeś". Pół biedy. Zadania na tekście: "Poderwij Radka", "Bądź paranoikiem", stop klatka: "wyobraź sobie, że jesteś 14 letnią dziewczynką, która wchodzi do pokoju swojej 18-letniej siostry a ta uprawia seks. Pokaż minę i trzymaj ją.", zdania na dykcję. To było straszne, ale za to bardzo miło się wspomina. A jeszcze fakt, że było się w tej trójce, która pokonała pozostałe 15 osób, był niesamowice budujący. I teraz po raz 3 zasiąde w radzie, aby móc znęcać się nad nowym narybkiem (nakociątkiem ??)
No ale casting to dopiero początek. Najlepsze dopiero przed przyszłymi GPWK-owcami :)
by Nylu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz